Czytam w Polityce, że Huti zdobyli miasto Mokka m.in. dzięki rozsyłanym komunikatom, w których wygenerowany AI głos dowódcy sił rządowych wydawał im rozkaz odwrotu.
Ponadto Huti podejmują przy pomocy Claude opracować pociski o zasięgu 2ooo km.
A nam się wciąż wydaje, że tamtejsza partyzantka to brodaci prymitywi w turbanach i sandałach.