Internet ostatnio jawi mi się jako bardzo nieprzyjemne miejsce.
Żadna platforma nie jest nawet w połowie idealna. Nie mam swojego miejsca, a chętnie bym prowadziła coś w stylu mikro bloga.
Insta to zalew influ, Substack jest pseudointeligencki, Reddit to nie ta forma, tutaj jest nadal pusto.
Nie wiem, może czas pisać tylko do dziennik i szukać wiecej jakiś wydarzeń offline.
Tylko mi nie piszcie o jakimś self hostingu, bo na to ja nie mam przestrzeni.

