Albo zupełnie wam się jebie rodzinnie, pracowo, i w ogóle sytuacja życiowa chujowa jak nie wiadomo co, i trzeba zacząć podejmować jakieś ważne i wiążące acz fchuj trudne decyzje, i właściwie to ledwo się utrzymujecie z tym wszystkim na powierzchni, ale też jest piękny sierpień (a przynajmniej we wtorek był) i kąpiecie się razem z #końBaryła w jeziorze, i w sumie to jakoś tak działa, że można przez chwilę nie myśleć o nadciągającym armageddonie.
(nie wolno drogie dzieci wsiadać na konia bez kasku, tu wam ciotka Adamczyk pokazuje, jak absolutnie nie wolno się zachowywać!)